Czy to możliwe? Takim coby sę charakteryzowało w miarę dogodnym dojazdem w okolice Kolumny Zygmunta, niekoniecznie zaraz w Jankach lub Łomiankach? Musiał to być wandal szalenie nieśmiały, żeby nie powiedzieć ascetyczny. Roczochrana i glodna osuwam się bez ducha.
Aaa, to przepraszam...
Nic, tylko obtoczyc go w bulce tartej i piec na wolnym ogniu,